Brytyjska firma E-Motiv Shift Systems pokaże na targach EICMA w Mediolanie prototyp elektrycznego motocykla z dwubiegową skrzynią. Przekładnia ma zmieniać biegi bez przerywania napędu, a to rozwiązanie, którego w motocyklach na prąd praktycznie się nie spotyka.
Dlaczego elektryki zwykle mają jeden bieg
Większość elektrycznych motocykli jest wyposażona w przekładnię jednobiegową. Silniki elektryczne dają duży moment obrotowy w szerokim zakresie obrotów, więc producenci wolą prostą konstrukcję: lżejszą, tańszą w produkcji i wymagającą mniej obsługi. Skrzynie wielobiegowe w tej klasie pojazdów zdarzały się dotąd bardzo rzadko.
E-Motiv uważa jednak, że drugi bieg może się opłacać. Niższe przełożenie pierwszego biegu miałoby poprawiać przyspieszenie, a wyższe przełożenie drugiego pomagałoby silnikowi pracować wydajniej przy większych prędkościach. Firma mówi o płynnej skrzyni typu powershift, która obiecuje lepsze przyspieszenie, wyższą sprawność i bardziej angażującą jazdę.
Zmiana biegu bez „dziury” w napędzie
W klasycznych motocyklach zmiana biegu oznacza krótką przerwę w przekazywaniu mocy na koło. System E-Motiv ma utrzymywać moment obrotowy przez cały czas zmiany przełożenia. Dla kierowcy oznaczałoby to jazdę bez szarpnięć i bez straty przyspieszenia w trakcie zmiany biegu.
Brytyjski projekt z wyścigowym rodowodem
Technologia ma prawie 25-letnią historię. Wywodzi się z systemu Zeroshift, który w 2015 roku trafił do wyścigowych motocykli Aprilii w MotoGP. Obecną, elektryczną wersję opracowano w ramach projektu o wartości miliona funtów, finansowanego przez rząd Wielkiej Brytanii. Uczestniczyły w nim firma motocyklowa BSA, Uniwersytet w Bath oraz instytut IAAPS.
Motocykl demonstracyjny, nazwany Demo 1, zaprojektowała brytyjska pracownia Envisage, a buduje go IAAPS. Pokaz na EICMA potrwa od 3 do 8 listopada. Warto pamiętać, że to projekt rozwojowy, a nie gotowy model do sprzedaży. Testy w warunkach drogowych mają ruszyć dopiero na początku 2027 roku.
Co to oznacza dla polskiego motocyklisty
Na razie niewiele zmienia się w praktyce: nie ma zapowiedzi seryjnej produkcji ani ceny, więc nie wiadomo, czy i kiedy podobna skrzynia trafi do salonów w Polsce czy w innych krajach UE. EICMA to jednak ważna wystawa dla całej branży, a pomysły pokazywane w Mediolanie bywają sygnałem, w którą stronę mogą pójść producenci. Kluczowe będzie to, czy dodatkowy bieg da realną poprawę osiągów i zasięgu bez wyraźnego wzrostu masy, kosztów i skomplikowania konstrukcji.
Dla osób rozważających zakup elektrycznego motocykla czy skutera ważniejsze są dziś zwykłe, praktyczne kwestie. Takie jak zasięg, ładowanie i dostępność serwisu.
Ubezpieczenie motocykla elektrycznego
Elektryczny motocykl, tak samo jak spalinowy, wymaga obowiązkowego ubezpieczenia OC. Warto też zastanowić się nad dobrowolnymi opcjami:
- AC, które chroni przed szkodami własnymi, kradzieżą i uszkodzeniami, w tym drogimi elementami napędu i baterii;
- assistance, przydatne przy awarii lub rozładowaniu akumulatora, zwłaszcza jeśli ubezpieczyciel zapewnia holowanie do odpowiedniego serwisu;
- NNW, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków kierowcy.
Przy wyborze polisy sprawdzaj w ogólnych warunkach ubezpieczenia, jak potraktowano baterię trakcyjną, ładowarkę i kable oraz czy zakres holowania obejmuje pojazdy elektryczne. Zapisy mogą się różnić między ubezpieczycielami.
Źródło: Electrek – „New retro electric motorcycle to debut at EICMA with a novel feature: a second gear”
